Dojrzałość w relacji

Dojrzałość w relacji

Jeszcze do niedawna specjaliści od związków uważali, że aby stworzyć dojrzałą relację, trzeba samemu być dojrzałym. Teraz psychoanalityczni terapeuci par mówią coś zupełnie innego. Wg ich teorii, aby zbudować dobry związek z drugą osobą, dojrzałość swoją własną – indywidualną, należy osiągnąć już wraz z tą drugą osobą.
Psychoanalityczna terapia par zakłada, że człowiek przechodzi w drodze do dojrzałości kilka etapów. Najpierw jest ścisła relacja z matką, która powinna dawać poczucie bezpieczeństwa w kontakcie z drugim człowiekiem i nauczyć rozumienia siebie i swoich emocji. Potem odnalezienie siebie we wspólnej relacji rodziców. To taki czas, kiedy dziecko ma dostrzec, że ta ukochana matka jest w bliższym związku nie z nim, ale ze swoim partnerem. Ten związek ma być przez dziecko obserwowany i doświadczany, co w przyszłości pozwoli samemu oglądać swoja relację niejako „z zewnątrz”. Takie spojrzenie później na swój związek pozwala na dystans i przyjęcie perspektywy drugiego.
Kolejnym etapem w życiu młodego człowieka jest wchodzenie w pierwsze miłostki, również relacje erotyczne. To czas uczenia się bycia w związku. Poznawania innej osoby, akceptowania jej odmienności, przyzwyczajanie się do troski o relację. To przede wszystkim ważna nauka samego siebie – swoich reakcji w kontakcie z drugim. A także powolne przyzwyczajanie się do budowania intymności. To jest jeszcze czas nie do końca dojrzały. To dopiero okres dorastania do prawdziwej, satysfakcjonującej relacji. Mniej więcej w takim stanie swojej własnej niedojrzałości wchodzimy w ważne dla nas związki. I to właśnie w takiej relacji zachodzi ostateczny etap dojrzewania. Wg tej teorii, gdybyśmy weszli w związek zupełnie dojrzali, nie bylibyśmy wstanie stworzyć udanej pary. Choćby dlatego, że wymaga on przyzwyczajenia się do drugiej osoby, dopasowania do niej, ale również wypracowania wspólnej przestrzeni – najprościej ujmując – relacji.
To co tworzy parę, to intymność, bliskość, zaangażowanie. Ale również dużo ważniejsze od konkretnych osób, ich osobowości, temperamentów, jest to co się między nimi dzieje, tzw. stan umysłu pary. W związku, nie tyle ważne są poszczególne osoby, co raczej to, co one tworzą, sposób w jaki się traktują, jak się do siebie zwracają, na ile się angażują, czy potrafią myśleć o sobie „my”. To właśnie ta zdolność o myślenia „my” jest dojrzałością w relacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *